In the jungle, the mighty jungle!
Ostatnio jakoś nie miałem czasu by cokolwiek naskrobać, ale dzisiaj się jakaś chwilka znalazła, to trzeba ją wykorzystać.
Są na świecie takie piosenki, które nie wiadomo jak by się ktoś starał, to zna każdy. Jedną z nich jest ‘The Lion Sleeps Tonight’. To jest ten typ piosenki, którą słysząc nuci się w głowie, choćby się nie chciało. Większość kojarzy ją z ‘Króla Lwa’ w polskim wykonaniu Tomasza Steciuka. Inni słyszeli w chyba najbardziej znanej aranżacji The Tokens, jeszcze inni w reklamie Nałęczowianki. Wersji jest conajmniej multum. Przyjrzyjmy się więc historii tej piosenki.
W 1909, gdzieś w RPA, w zuluskiej rodzinie przychodzi na świat niejaki Solomon Linda. Chłopak pierwszy kontakt z muzyką ma w misjonarskiej szkole, słysząc występ Orpheusa McAdoo wraz ze swym zespołem. Tam dołącza do chóru. Wraz z przyjaciółmi grywa także na weselach lub innych imprezach okolicznościowych. W 1931 wyrusza do Johannesburga w poszukiwaniu pracy. Krótko po przybyciu do stolicy RPA, Solomon Linda staje się członkiem chóru swych wujków – Evening Birds. Grupa rozpada się, zostaje jednak reaktywowana przez Linde. Zespół początkowo grywał tylko w weekendy. Z czasem muzycy nabrali jednak profesjonalizmu i zostali dostrzeżeni przez Griffitha Motsieloa, poszukiwacza talentów z Gallo Record Company, gdzie Linda pracował. W tym też studiu Evening Birds nagrało kilka piosenek i podczas ich drugiej sesji, w roku 1939, zarejstrowane zostało słynne ‘Mbube’, będące pierwszą wersją naszego ‘The Lion Sleeps Tonight’. ‘Mbube’ ( z zuluskiego ‘Lew’) opowiada o legendzie wodza Zulusów – Czaki, zwanego również Lwem. Czaka żył w latach 1787 – 1828 i doprowadził do zjednoczenia plemion zuluskich. Według legendy nigdy nie zginął, ale zasnął i pewnego dnia ma się obudzić. Jako ciekawostkę dodam, że słowo ‘mbube’ zostało użyte jako nazwa dla stylu muzycznego w RPA.
A tu oryginalne nagranie ‘Mbube’:
Do świata zachodu utwór dociera dopiero w roku 1951 (lub 1952), kiedy to swoją wersję nagrywa amerykański kwartet folkowy The Weavers. Pete Seeger i jego koledzy stworzyli aranżację ze zmienioną melodią, ale odwzorowanym tekstem, nazwaną ‘Wimoweh’ (od fonetycznego zapisu słowa ‘uyimbube’, występującego w oryginalnym tekście z ‘Mbube’) i wznieśli utwór na szóste miejsce listy przebojów.
Oto wersja The Weavers:
Przez całe lata 50. i później powstało wiele coverów utworu. Do najbardziej znanych zaliczyć można wykonania The Kingston Trio oraz przyśpieszoną wersję Karla Denvera.
Przełom w historii piosenki następuje w roku 1962, kiedy to Hank Medress z The Tokens (grającego muzykę doo wop) przekształca tekst na słynne ‘In the jungle, the mighty jungle…’. Zespół nazywa swoją wersję ‘The Lion Sleeps Tonight’ i dzięki niej podbija szczyty list przebojów. Singiel utrzymuje się na pierwszym miejscu przez ponad trzy tygodnie, uzyskuje status złotej płyty.
Na tym właśnie filmiku, dosyć znanym w internecie, słychać wykonanie The Tokens:
W taki właśnie sposób utwór napisany w RPA, po wielu ewolucjach trafia do szerszej publiczności i staje się niekwestionowanym hitem coverowanym przez wielu wykonawców, m.in. przez Dava Newmana, Tight Fit, The Nylons, R.E.M., a nawet przez samego Briana Eno. Hitem, który zna praktycznie każdy. Brawa dla Salomona Lindy!
To tyle, pozdrawiam.

“The Lion Sleeps Tonight” jest świetnym utworem
Co racja, to racja