Przeskocz do treści

Beatles Day 2010 – Kraków

Lipiec 11, 2010

Beatles DayWczoraj na całym globie odbył się międzynarodowy Beatles Day. Jedna z imprez miała miejsce w Krakowie i (z czego jestem baaaardzo zadowolony) miałem okazję w niej uczestniczyć.

Dzień Bitelsów rozpoczął się o godzinie 10:00 w klubie studenckim Żaczek. Na tej części spotkania mnie nie było. Była ona przeznaczona dla dzieci. Nasi milusińscy, po uprzednim oglądnięciu ‘Yellow Submarine’, mogły pochwalić się swoimi nieprzeciętnymi (sądząc po efekcie finalnym) zdolnościami plastycznymi.

O godzinie 13:00 przybyłem do Sali Konferencyjnej Biblioteki Jagiellońskiej. Tu nastąpiła projekcja filmów ‘A Hard Day’s Night’ i ‘Magical Mystery Tour’. Przed każdym z nich przybliżone zostało kilka faktów i ciekawostek na jego temat. Swoją drogą gorące pozdrowienia dla Pani, która je przedstawiała. Zdenerwowanie było zrozumiałe, ale zupełnie niepotrzebne – przecież tam byli sami swoi. :) Co do samych produkcji. Mimo, że znałem je już wcześniej, to jednak oglądanie ich wśród takiej publiczności stało się całkiem przyjemnym przeżyciem. Szczególnie humor z ‘A Hard Day’s Night’ wpłynął pozytywnie na widownie.

Kolejną częścią programu było spotkanie z gośćmi specjalnymi o godzinie 17:00. Uczestnicy Beatles Day mieli okazję do rozmowy z Panem Piotrem Metzem (dziennikarzem radiowym, któremu jestem niezmiernie wdzięczny za audycje o Fab Four w ‘Trójce’), Panem Jerzym Tolakiem (menadżerem muzycznym, któremu zazdroszczę kolekcji przedmiotów związanych z zespołem) oraz Panem Marcinem Ciurapińskim (basistą i współzałożycielem zespołu Big Day). Dyskusja, skupiona głównie wokół osoby Johna Lennona, okazała się bardzo interesująca. Mogliśmy usłyszeć o znaczeniu The Beatles dla współczesnego świata i muzyki, o filmie ‘Nowhere Boy’, o koncertach Paula McCartneya, a także o różnicach między nim a Lennonem. Ci dwaj niewątpliwie genialni muzycy zostali jednogłośnie nazwani najwybitniejszymi kompozytorami muzyki rozrywkowej XX wieku. I słusznie! Szkoda tylko, że prawie nikt nie wspomniał o Georgu Harrisonie.

Po krótkiej przerwie, w Żaczku, o godzinie 20:00 nastąpił finał imprezy, jakim był koncert zespołów The Postman oraz The Beatlmen. Pierwszy występ , co tu dużo mówić, po prostu świetny. Z radością tańczyłem i skakałem do utworów Fab Four, ale nie tylko. Znalazło się bowiem kilka ciekawych coverów – również polskich. Beatlesi z Polkowic na prawdę się postarali. Drugiego koncertu nie mogę ocenić, ponieważ (z racji dojazdów) musiałem niestety opuścić rzeszę Beatlfanów w połowie występu. Chociaż trzeba przyznać, że w pierwszej części również dali czadu. Zabawa pod sceną w takiej atmosferze okazała się czymś conajmniej niesamowitym. Stroje, sprzęt, ogólne zachowanie muzyków i oczywiście reakcja fanów pozwoliły chodź przez chwilę poczuć się jak w szalonych latach 60.

Podsumowując, wczorajszy dzień utwierdził mnie o ponadczasowości The Beatles i dał ogromną dawkę przyjemności. Wielkie dzięki dla organizatorów za zaangażowanie. Dziękuję również innym uczestnikom Dnia Bitelsów za bardzo mile spędzony wspólnie czas. :)

From → Wpisy.

Jedna uwaga
  1. Pozdrawiam i życzę owocnego blogowania. ^^

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.